Czy mamy szansę stworzyć w Krakowie wielofunkcyjny obiekt edukacyjno-muzealny na miarę zainteresowań współczesnych użytkowników? Otwarte spotkanie, dedykowane przyszłości Muzeum Historii Medycyny, zorganizowane w Okręgowej Izbie Lekarskiej w Krakowie zainaugurowało wielopłaszczyznową debatę, której finału trudno dziś oczekiwać.
– Były różne warianty, różne pomysły jak rozwiązać problem braku siedziby dla Muzeum, ale w tej chwili jesteśmy w sytuacji ratowania zbiorów, nie mamy nawet gdzie ich opracować, zmagazynować. Stąd gorący apel o to, żeby poszukać wsparcia czy to ideowego, bo choć mamy swoje pomysły, wizje, jesteśmy gotowi do dyskusji. Jednak nie ukrywam, że potrzebne są pieniądze, i to niemałe – apelował do uczestniczących w spotkaniu władz Krakowa i Uniwersytetu Jagiellońskiego prof. Ryszard Gryglewski, kierownik Katedry Historii Medycyny.
Przypomnijmy, dokładnie 126 lat temu prof. Walery Jaworski „twórca polskiej gastrologii” opracował statut Muzeum Historii Medycyny i zainicjował projekt, któremu poświęcał czas przez kolejne lata, gromadząc bezcenny zbiór historycznych pamiątek. W Jego kolekcji znalazły się m. innymi metalowy gastroskop projektu prof. Jana Mikulicza-Radeckiego, wiedeński dyplom lekarski Józefa Dietla i największa w Polsce (a nawet jedna z większych w Europie) kolekcja medali związanych z historią medycyny.
To wszystko przetrwało do dziś i konsekwentnie wzbogacane o kolejne eksponaty wypełniało kilka pomieszczeń na parterze Domu Towarzystwa Lekarskiego Krakowskiego przy ulicy Radziwiłłowskiej 4. Niestety, w aktualnych warunkach zgromadzone zbiory nie mogą być właściwe eksponowane i co ważniejsze – mogą ulec nieodwracalnemu zniszczeniu.
–To ciężki wstyd dla pokoleń lekarzy i dla władz Krakowa, że to Muzeum dotąd nie powstało – przekonywał uczestniczącego w spotkaniu Stanisława Kracika – Komisarza Miasta Krakowa oraz liczne grono lekarzy, naukowców, muzealników i dziennikarzy, prowadzący debatę prof. Janusz Skalski.
Prorektor UJ ds. Collegium Medicum, prof. Maciej Małecki nie ukrywał, że uczelnia nie jest w stanie udźwignąć kosztów tworzenia oraz prowadzenia nowoczesnej, multimedialnej placówki muzealnej, ale mając świadomość wartości eksponatów – jak stwierdził – rozwiazywanie musi się znaleźć.
– To jest najlepszy moment, żeby Muzeum z prawdziwego zdarzenia stworzyć. Opuszczamy stare budynki w centrum miasta, w których przez wieki rozwijała sie krakowska medycyna i na następnych 100 a nawet 200 lat tworzymy centrum w Prokocimiu. To optymalny moment do zagospodarowania zabytkowej architektury przy ul. Kopernika, gdzie można szukać naturalnych przestrzeni muzealnych- mówił w siedzibie OIL przy ul. Krupniczej w Krakowie prof. Maciej Małecki.
Nowoczesne muzeum, z funkcjonalnością przestrzeni edukacyjnych może być w Krakowie nowym obiektem ochrony dziedzictwa i ważnym ośrodkiem edukacji i turystyki; jak potwierdziła blisko 2 godzinna dyskusja – na poziomie konceptu to fakt bezsporny. Jedynym problemem (tu bez zaskoczenia i przełomowych decyzji) pozostają pieniądze. Duuuże pieniądze.
Można oczywiście zapytać, czy jest sens rozmowy o muzeum historii medycyny w czasach AI, która w kilka sekund stawia diagnozy, zastępujące wielospecjalistyczne konsylia i w erze drukarek 3D, z których na coraz większą skalę pozyskujemy do przeszczepów kolejne sztuczne narządy? Tak, ta inauguracyjna debata w OIL Kraków potwierdziła nie tylko sens, ale też ogromne zaangażowanie i zainteresowanie wielu środowisk, czego dobrym podsumowaniem może być teza Moniki Bogdanowskiej, byłej małopolskiej konserwator zabytków, uczestniczącej w debacie: „tego projektu nie da się przegrać”