
Doktor Tomasz Solecki
1978 – 2025
Doktor Tomasz Solecki, lekarz ortopeda, wybitny specjalista w zakresie chirurgii ręki ze Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie, 29 kwietnia 2025 roku został zamordowany przez pacjenta, który z nożem wtargnął do szpitalnej poradni i przyjmującemu chorych lekarzowi zadał kilkanaście ciosów. Choć pomoc nadeszła natychmiast, nie udało się uratować życia Doktora.
Mija rok od tej tragedii, ale myśl o tym dramacie wciąż tak samo boli.
Doktor Tomasz Solecki urodził się 13 stycznia 1978 roku w Rzeszowie i tam ukończył liceum, następnie rozpoczął studia w Collegium Medicum UJ. W 2003 roku otrzymał dyplom lekarza i podjął pracę na Uniwersytecie Jagiellońskim oraz na Oddziale Urazowo-Ortopedycznym Szpitala im. L. Rydygiera w Krakowie. Pracował również w Szpitalu w Proszowicach. W 2011 roku uzyskał specjalizację w zakresie ortopedii i traumatologii, a w 2013 roku dołączył do zespołu specjalistów Oddziału Klinicznego Ortopedii i Traumatologii SU. Był też współzałożycielem krakowskiego Centrum Medycznego Ortotop.
Doktor Tomasz Solecki specjalizował się w chirurgii nie tylko ręki, ale też stopy, zajmował się diagnostyką ultrasonograficzną, w kręgu jego licznych zainteresowań była również medycyna sportowa. Był członkiem Polskiego Towarzystwa Ortopedycznego i Traumatologicznego oraz Polskiego Towarzystwa Chirurgii Ręki.
Był żonaty, miał 6-letniego syna.
Doktor Tomasz Solecki został pośmiertnie odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, Medalem Za Zasługi dla Ochrony Zdrowia oraz Medalem Honoris Gratia. Pochowano Go 8 maja 2026 roku, na Cmentarzu Batowickim w Krakowie. Pogrzeb miał charakter państwowy, bez udziału mediów.
Dwa dni wcześniej, 6 maja, Szpital Uniwersytecki, Uniwersytet Jagielloński oraz Okręgowa Izba Lekarska w Krakowie, której członkiem był Doktor Solecki, obchodziły dzień żałoby. Manifestacje odbyły się w wielu miejscach w całym kraju. Pracownicy szpitali, przychodni, wielu instytucji wyszli przed budynki, by minutą ciszy uczcić pamięć zamordowanego Lekarza i wyrazić sprzeciw wobec agresji. 10 maja ulicami Warszawy przeszedł Marsz Milczenia Medyków.

Zarzut zabójstwa Tomasza Soleckiego postawiono 35-letniemu Jarosławowi W., funkcjonariuszowi Służby Więziennej. Zdaniem biegłych, w chwili zbrodni był on niepoczytalny. W kwietniu 2026 poinformowano, iż prokuratura zawnioskowała o umorzenie sprawy zabójstwa Doktora Tomasza Soleckiego oraz umieszczenie sprawcy w zakładzie psychiatrycznym.


*
Doktora Tomasza Soleckiego wspomina prof. dr hab. Artur Gądek – kierownik Katedry Ortopedii CM UJ oraz Oddziału Klinicznego Ortopedii i Traumatologii Szpitala Uniwersyteckiego:
„Tomek Solecki pracował najpierw w Szpitalu im. Rydygiera, do naszego zespołu dołączył w 2013 roku. Był bardzo dobrym ortopedą, specjalizował się w chirurgii ręki i był w tym zakresie naprawdę wybitnym ekspertem. Był też naszym pasjonatem nowoczesnych technologii i najnowszych programów komputerowych – zawsze był na bieżąco i wiedział, na co warto zwrócić uwagę. Bardzo cenili i lubili go pacjenci. Był też wyjątkowo odpowiedzialnym, rzetelnym współpracownikiem, wzorem lekarza pracującego na oddziale szpitalnym. Nigdy go nie opuścił, zanim nie dokończył swojej pracy, zanim wszystko, co należy, nie było zrobione.
Przede wszystkim jednak był wspaniałym człowiekiem i świetnym kolegą – życzliwym, serdecznym, z poczuciem humoru. Żartując, rzucając jakąś ironiczną uwagę, zawsze trafiał w samo sedno. Bardzo lubiliśmy ten jego dowcip, zwłaszcza podczas naszych „klinicznych” wyjazdów na narty. Bo Tomek Solecki świetnie jeździł na nartach. I na rowerze. Pokonywał na nim bardzo długie trasy. W tym dniu, kiedy go zamordowano, też przyjechał do pracy na rowerze… Był też niezwykle kochającym mężem i ojcem. Jego Rodzina tę stratę odczuwa najboleśniej.
Mija rok od śmierci Tomka i my wciąż jesteśmy w żałobie i nie potrafimy zapomnieć. Śledzimy z uwagą doniesienia o przebiegu śledztwa w tej sprawie i trudno nam się pogodzić z tym, że sprawca może uniknąć kary ze względu na opinie psychiatryczne. Chcielibyśmy także, by ta cała sytuacja i bezsensowna, tragiczna śmierć Tomka wpłynęły na poprawę bezpieczeństwa pracy personelu medycznego. Cieszę się, że Izba Lekarska o to walczy. Niestety ze strony decydentów nie widać dostatecznych działań”.